Blog![]() 1 listopada 2010, 00:40
Nie jestem w stanie wyrazić swych uczuć poprzez proste słowa, które teraz zapisuję. Najlepiej wyrażę to za pomocą prozy, bo inaczej nie potrafię...
Ileż to chwil już minęło od czasu, gdy ostatni raz z tobą rozmawiałam? Nawet nie potrafię ich zliczyć, było ich tak wiele. Przecież to było wczoraj, ale dla mnie minęła wieczność. Cały czas o tobie myślę, nie mogę znaleźć sobie miejsca i na zmianę płaczę lub śmieję się jak wariat. Nie mogę uwierzyć, że to przytrafiło się właśnie mnie. Że to, co szukałam tak długo, było na wyciągnięcie ręki. Dla nas obojga to było zaskoczenie, nasze uczucia wybuchły tak nagle, choć były tłumione przez niepewność i strach. Strach przed tym, że się mylimy, strach przed tym, że nasze serca nie są wolne i że pragną tego samego... Pragną tego wspaniałego uczucia, które sprawia, że wszystko inne przestaje mieć znaczenie, a z ramion wyrastają długie skrzydła i człowiek może tylko latać w przestworzach. Nagle dla mnie moje życie, moje istnienie, tak nie ważne i nikomu nie potrzebne otrzymało powód do życia, do walki o przyszłość. Serce zaczęło bić mocniej, podniecenie wzrastało z każdą chwilą, ręce trzęsły się niemiłosiernie, a do głowy nie przychodziło żadne sensowne zdanie,ba, żaden sesnowny wyraz. Liczyło się tylko to, że byliśmy w tej jednej chwili jednością, że wiadome dla nas stało się coś tak niezwykłego jak miłość... A teraz, po tym oczyszczeniu, tym niesamowitym szczęściu, siedzę w pokoju i wpatruję się w monitor, czekam na znak, jakikolwiek znak, który sprawi, że przestanę się martwić i zadręczać o to, czy wszystko jest dobrze, czy nic nie zniszczyłam. Marzę o tym, aby być znów z tobą, cieszyć się naszą rozmową i pragnę już nigdy cię nie opuścić. Nie proszę o wiele, nie marzę o wspólnym domu, nie chcę cię do niczego zmuszać, lecz proszę tylko o jedną rzecz – wracaj do mnie, bo bez ciebie moje życie traci sens, jestem jak ćma, która lgnie do światła, ale nie może się do niego dostać, bo odgradza je zimna szyba... Mogę obiecać, że też będę wracać i w pełni szczęścia spalę się w tym świetle, do którego w końcu się dostanę. Och, ma miłości, dziękuję ci za to, że jesteś i że chwila rozmowy, bycia z tobą wynagrodzi wszystkie męczarnie, niepowodzenia i oczekiwania, bo doznam spełnienia... Marzę tylko o twych ustach, o twych ramionach, o tobie... Wybacz, nie mogłam inaczej. Czekam na znak, jakikolwiek znak... Komentarze (2), Dodaj
WystrójZdjęcia, brushe, tekstury, etc. pochodzą z internetu. |
MuzykaColdplay - "Fix you" Hosting © Me |